redakcja@top25snuff.com
gg: 5100723
fbde5237d004e87f1b284f362bfe6a35.jpg

Szczegóły recenzji

 
Rose Chocolate
Dholakia Tobacco pvt Ltd
by Pablo     Styczeń 20, 2013    
(Updated: Październik 24, 2013)
Ocena ogólna 
 
5.0
Ocena smaku 
 
5.0
Ocena opakowania 
 
5.0

RoseChocolate

Mocne marketingowe wejście kuszące klienta ładnymi nazwami i kolorowymi etykietami czy może rzeczywisty fakt stworzenia aromatów błyszczących na rynku tabacznym? Pytanie, które niejeden tabaczarz zadawał sobie patrząc na tzw. "Christmas Combo" - paczkę zawierającą trzy produkty Dholakia Tobacco: RoseChocolate, Plum Cake oraz Blueberry Mint.

Po miszmaszu, który zaserwowała Dholakia w seriach Wow!, Temptation oraz Blast, w której rzeczywiście do jakiegokolwiek zabójczo dobrego smaku trzeba było się dokopać wykorzystując taktykę prób i błędnych decyzji, tym razem na serię świąteczną spojrzymy szybciej - bo i mniej do przeglądania.

Oczekiwania po tych produktach zdecydowanie miałem spore, na szczęście na oczekiwaniach się nie skończyło. Jednak, że jedną na raz można zrecenzować, postanowiłem zabrać się najpierw za RoseChocolate.

Nie ma co siebie oszukiwać. Kiedy myślimy o tabace czekoladowej, pierwsze co przychodzi nam na myśl to Swiss Chocolate, będąca już tabaką legendarną w świecie tabaki. Dholakia Tobacco iście dopieściło ten wyrób do tego stopnia, że ciężko wyciągnąć nos z opakowania! Nie gorzej poszło też ze stworzeniem Temptation Orange Chocolate, choć tutaj... cóż, ciężko było doszukiwać się czekolady.

Dlatego największe oczekiwania miałem wobec RoseChocolate. Liczyłem na błogą szwajcarską czekoladę mleczną z pięknym attar of roses. Nie zastałem żadnej z wymarzonych kompozycji, ale nie powinienem narzekać, bo tabaka jest cudownie skomponowana.

Co mnie najbardziej urzeka w tej tabace, to ten piękny kamuflaż, w którym Dholakia schowała tabakę. Apetyczna grafika róży stworzonej w magiczny sposób przez czekoladę. Coś iście pięknego i zachęcającego do konsumpcji.

Jednak myśląc o kamuflażu mam na myśli, coś co zapewne wiele osób niestety nie zauważy. Niestety, bo niestety mało osób miało okazję kosztować tradycyjnych, perfumowanych wyrobów z Indii z regionu, w którym funkcjonuje Dholakia. Już kiedy powąchałem zawartość opakowania coś zaczęło mi świtać w głowie, ale dopiero gdy na rękę swą proszek sypnąłem, wydobyła się rzecz dobrze mi znana.

Kupując ten produkt nie zapomnijcie potrzeć sobie ten wyrób o palce i zobaczyć jak wygląda tradycyjna różna tabaka z Indii. Lekka oleistość wyrobu i znajomy zapach powiedziały mi jedno - typowy olejek różany używany do tamtejszych tabak.

Czy to dobrze? Zważywszy, że lubię tabaki o zapachu różanym - wręcz genialnie. Mało, że genialnie, bo olejek ten w RoseChocolate może okazać się początkiem odkrywania tabak z Indii - a jest dla mnie świetnym przypomnieniem tamtejszych wyrobów. Na domiar złego pachnie fenomenalnie i intensywnie (chyba tylko przy tabakach różanych mogę się cieszyć, że jest intensywnie - gorzej już np. z fiołkowymi).

Zdając sobie jednak sprawę, że nie róży ludzie będą szukać w tej tabace, a czekolady - ze smutkiem na twarzy mogę powiedzieć, że jej nie znajdziecie. Przynajmniej nie w takim natężeniu jaki wszyscy chcielibyśmy ją tam mieć. Czai się w ukryciu jakaś tajemnicza słodkość w aromacie. Niestety samą czekoladę (mleczną do tego) czuję tylko na ułamki sekund przy końcówce wdechu i wydechu - i przy większej kontemplacji na ten temat.

Niemniej jednak "Christmas Combo" zaliczyło pierwszy test na 5+. RoseChocolate zachwyca, intryguje i podejrzewam, że mi się szybko skończy. A że ludzie lubią porównania, to całość pachnie jak marmolada różana. Czy to nie dobry powód, żeby jej posmakować?

Jedyny mankament jaki mam - tak dobry aromat, że głodny się robię.

Podsumowanie o tabace

Zalety tabaki
- tradycyjny olejek różany
- etykieta
Minusy Tabaki
- za mało czekolady
Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna? 

Komentarze

 
 
Sortowanie 
 
To write a comment please register or